Na drugi dzień urlopu zaplanowaliśmy przede wszystkim wycieczkę rowerową do Czerwonego Klasztoru oraz w miarę możliwości do Sromowiec Wyżnych, skąd do Szczawnicy mieliśmy wrócić przez Krościenko. Zanim wypożyczyliśmy rowery, poszliśmy do Pienińskiego Centrum Turystyki wykupić bilety na wycieczkę grupową do Słowackiego Raju, która miała odbyć się następnego dnia. Od razu wykupiliśmy sobie kolejną atrakcję, która miała odbyć się czwartego dnia naszego urlopu.
Sobota była dniem rozpoczynającym naszą kolejną wakacyjną przygodę. Po upchaniu bagażnika w samochodzie, co w przypadku bagażu na dwa tygodnie nie było łatwe, wyruszyliśmy w stronę Małopolski. Żeby ułatwić sobie dotarcie do celu, skorzystałem z AutoMapy dla systemu iOS.
Trochę dziwnie jest tworzyć wpis dotyczący wakacji w 2017 roku, gdy za nami już 2018 rok, ale dopiero teraz znalazłem na to czas. Mimo że od tego czasu zmieniło się wiele miejsc, które odwiedziliśmy wraz z żoną, to myślę, iż warto je opisać i spróbować przedstawić emocję, jakie wtedy nam towarzyszyły, a trochę ich było. Gdzie tym razem się wybraliśmy? Przede wszystkim do Szczawnicy i Zakopanego.
Została opublikowana kolejna wersja testowa AutoMapy dla systemu Android, która umożliwia korzystanie z programu bez konieczności pobierania całej mapy. Po pierwszym uruchomieniu pobierany jest wycinek mapy, a pozostała część sukcesywnie jest dociągana, gdy przeglądamy mapę, czy szukamy adresów w nowym miejscu. AutoMapa Air, bo taka jest nazwa tej wersji programu, została wydana w wersji 5.4.1 Beta.
Została opublikowana kolejna wersja AutoMapy dla systemu Android. Nowa wersja, oznaczona jest numerem 5.4.0 Beta ,zawiera kilka zmian. Jak na razie jest to wersja testowa, ale można ją zainstalować i sprawdzić jej działanie.