Kategoria: Z dala od klawiatury

Dzień ósmy: Drezdeńskie skarby
Minął już tydzień naszego urlopu. 7 dni nie było nas w domu, a jeszcze kilka mieliśmy spędzić na Dolnym Śląsku. Ósmy dzień, który wypadał w sobotę, mieliśmy zaplanowany jak poprzednie. Z tym że tego dnia czekała nas kolejna wycieczka z biurem turystycznym Almar. Gdzie tym razem? Do Niemiec, aby zobaczyć drezdeńskie skarby.

Dzień siódmy: Zapora Pilchowice, Jelenia Góra i Cieplice
Piątek okazał się najbardziej ponurym dniem naszego urlopu, a to dlatego, że prawie cały czas padał deszcz. Dobrze, że w ten dzień nie zaplanowaliśmy wędrówki po górach, bo by się nie udała. Ruszyliśmy natomiast na wycieczkę samochodową, więc nie musieliśmy jakoś wcześnie wstawać. Mogliśmy na spokojnie ruszyć w podróż.

Dzień szósty: Zamek Stolpen, Bastei i Twierdza Königstein
Czwartek był pierwszym dniem urlopu, w którym musieliśmy wstać tak wcześnie, czyli przed 6. Było to spowodowane tym, że o godzinie 7:05 miał nas zabrać autokar spod skrzyżowania ulic Armii Krajowej i Górnej. W związku z tym rano śpieszyliśmy się, aby najpóźniej o 6:50 wyjść z apartamentu, aby zdążyć na autokar. Gdybyśmy się spóźnili, to pewnie nie byłoby problemu, gdyby kierowca chwilę na nas poczekał, ale woleliśmy tego nie sprawdzać.

Dzień piąty: Wodospad Kamieńczyka, Szrenica i Wodospad Szklarki
W środę wstaliśmy dosyć wcześnie ze względu na to, że planowaliśmy dłuższą wędrówkę. Poza codziennymi czynnościami przygotowaliśmy sobie prowiant na podróż, bo nie wiadomo było, ile czasu zejdzie się nam w górach. Po upewnieniu się, że mamy wszystko, co nam potrzebne, ruszyliśmy w teren. (więcej…)





