Jestem osobą, która woli spędzać czas wędrując po górach, niż leżeć na plaży. Moja żona ma podobnie. Dlatego tylko kilka razy w życiu byłem nad morzem, w tym jeden bez mojej żony. Ostatni raz miał miejsce w 2019 r. Wybraliśmy się wtedy z żoną do Sopotu. Po kilku latach przerwy postanowiliśmy ponownie się udać nad morze. Tym razem wybraliśmy się w powiększonym składzie i również we wrześniu, ale nad Mierzeję Wiślaną.
(więcej…)Tag: zatoka

Wrześniowy wyjazd do Sopotu
Wakacje to nie jedyny okres, kiedy wraz z żoną gdzieś wyjeżdżamy. Lubimy podróżować, więc gdy mamy wolny weekend, wybieramy się na jakąś wycieczkę. Zazwyczaj gdzieś blisko, ale zdarzają się również te w odleglejsze strony naszego pięknego kraju. Taką wycieczką był wrześniowy wyjazd do Sopotu.


