Tag: adopcja

  • Piknik dla rodzin adopcyjnych

    Piknik dla rodzin adopcyjnych

    Już od prawie dwóch lat wraz z żoną jesteśmy rodzicami adopcyjnymi. W Rodzinnym Domu Dziecka, w którym mieszkał nasz synek co rok organizowany jest piknik dla rodzin adopcyjnych. Ze względu na to, że w ubiegłym roku było za wcześnie, aby tam pojechać, wybraliśmy się dopiero w tym, choć nie było to dla nas wszystkich łatwe.

    (więcej…)

  • Jestem atypowym rodzicem, czy mi się wydaje?

    Jestem atypowym rodzicem, czy mi się wydaje?

    Jestem ojcem od niespełna dwóch lat, więc dla niektórych jeszcze nic nie wiem o ojcostwie i wychowaniu, a nie mając doświadczenia nie powinienem się na te tematy wypowiadać. Być może tak jest, a być może jestem atypowym rodzicem, który inaczej podchodzi do rodzicielstwa i wiedzę oraz swego rodzaju doświadczenie zdobyłem wcześniej, co opiszę w kilku punktach.

    (więcej…)

  • Adopcyjne przykrości

    Adopcyjne przykrości

    Adopcja, a właściwie przysposobienie dziecka, sama w sobie nie jest przykrością. Co prawda jest to trudny czas, ale może on przynieść dużo radości. Tak też jest w przypadku naszego przysposobienia Jasia i podobnie u wielu rodziców biologicznych. Natomiast w naszym przypadku dochodzą przykrości, z którymi musimy się zmierzyć, a niekoniecznie dotyczą rodziców biologicznych.

    (więcej…)

  • Lipcowy do Płocka z rocznym synkiem

    Lipcowy do Płocka z rocznym synkiem

    Jakiś czas temu zamieściłem wpis „Odnaleziony puzzel – Jaś” o tym, że wraz z żoną przysposobiliśmy cudownego niemowlaka. Zostanie rodzicami zmieniło nasze życie w dużym stopniu, ale nie zniknęła w nas chęć do podróżowania. Z Jasiem wybieraliśmy się na krótsze wypady, np. do warszawskiego ogrodu zoologicznego, czy na spacer do Kampinowskiego Parku Narodowego. Obawialiśmy się jednak jego reakcji w nieznanym miejscu, gdzie musiałby spędzić noc. Postanowiliśmy wybrać się na weekend do najbliższego miejsca, które lubimy, a nie jest tak daleko, do Płocka.

    (więcej…)

  • Odnaleziony puzzel – Jaś

    Odnaleziony puzzel – Jaś

    Przez jakiś czas zastanawiałem się, czy podzielić się pewną zmianą, która już kilka miesięcy temu u mnie zaszła. Nie miałem również i właściwie nadal nie mam pomysłu, jak to ewentualnie opisać, a zmęczenie i problem ze znalezieniem czasu powoduje, że ten wpis może być chaotyczny. A o co właściwie chodzi? Otóż wraz z żoną odnaleźliśmy puzzel, którego długo szukaliśmy. Tym puzzlem jest chłopiec o imieniu Jaś.

    (więcej…)