Kategoria: Z dala od klawiatury

Dzień trzynasty: Piwo w Libercu
W przedostatni dzień naszej wakacyjnej podróży wstaliśmy dosyć wcześnie. Chcieliśmy szybko dojechać do czeskiego Liberca i tam spędzić dzień. W związku z tym zjedliśmy pożywne śniadanie, wypiliśmy kawę, spakowaliśmy się i ruszyliśmy na stację kolejową Szklarska Poręba Górna, a do przejścia mieliśmy spory kawałek.

Dzień dwunasty: Chybotek i Złoty Widok w Szklarskiej Porębie
W środę wstaliśmy dopiero przed południem, ponieważ musieliśmy odespać wycieczkę po czeskiej Pradze i nocny powrót. Tego dnia było pochmurno i co jakiś czas padał drobny deszcz, więc mieliśmy luźniejszy dzień, akurat na zwiedzanie okolicy. W szczególności interesowały nas żonę Chybotek i Złoty Widok, czyli blisko siebie położone atrakcje turystyczne, do których nie mieliśmy bardzo daleko.

Dzień jedenasty: Czeska Praga i balet Carmen
We wtorek nie musieliśmy jakoś wcześnie wstawać, ponieważ wyjazd do Pragi miał być dopiero o godzinie 12. Dlaczego tak późno? Ponieważ podczas wycieczki mieliśmy zwiedzić Stare Miasto, a wieczorem pojechać na koncert przy multimedialnej fontannie, łączący wodę, dźwięk, światło i balet.

Dzień dziesiąty: Szrenica, Łabski Szczyt, Śnieżne Kotły i Wielki Szyszak
Dziesiąty dzień naszego urlopu i wakacyjnych podróży zapowiadał się słonecznie, podobnie jak poprzedni. Dobrze, że tego dnia mieliśmy zaplanowaną kolejną wędrówkę po górach. Ponownie chcieliśmy pojawić się na Szrenicy, a do tego zobaczyć słynne Śnieżne Kotły. W związku z tym zjedliśmy smaczne oraz pożywne śniadanie, spakowaliśmy się i ruszyliśmy w podróż.





